Duży spadek liczby obsługiwanych kontenerów w Porcie w Gdyni

Duży spadek liczby obsłużonych kontenerów w Porcie w Gdyni

Spory spadek liczby obsłużonych kontenerów w Gdyńskim PorciePort w Gdyni z uwagi na blisko z nim sąsiadujący port DTC nie ma niestety lekko. Zwłaszcza że jego konkurent postawił bardzo wysokie wymagania, w ciągu ostatniego czasu wiele zainwestował, i to wszystko spowodowało, że kilku klientów zdecydowało się na zmianę. Sytuację tę doskonale pokazują liczby. W rok poprzednim w terminalu BCT przeładowano o około 120 tysięcy mniej kontenerów w nawiązaniu do poprzedniego roku, co daje spadek o blisko 25 procent. Duże spadki zanotował także drugi terminal w Gdyni, w nim z kolei poziom ten wynosił niecałe dwanaście procent. Widać więc bardzo dobrze, że Gdynia jak na razie zostaje nieco z tyłu jeśli się ją porówna z pobliskim Gdańskiem. Podczas poprzedniego roku paru światowych, znanych armatorów zdecydowało się na współpracę z DCT, również nowi przewoźnicy którzy zaczynają transporty do naszego kraju raczej będą wybierać Gdańsk. Wszyscy wiedzą, że konkurencja jest ważną rzeczą, zwłaszcza jeśli porty leżą obok siebie, lecz zaczynają się podnosić głosy o tym, że taka sytuacja nie jest zdrowa.

Duży wpływ na dzisiejszą sytuację Portu Gdyńskiego mają spore opóźnienia w projektach przy obsłudze jednostek o największej długości. Póki co nie został bowiem pogłębiony kanał, co sprawia że niewykonalne jest obsłużenie największych kontenerowców, mimo że infrastruktura w porcie będzie na to pozwalać. To była jedna z głównych przyczyn przejścia paru armatorów do Gdańska, gdyż ich statki najzwyczajniej nie dawały rady dopływać do portu z powodu zbyt płytkiej trasy. Poza tym na całą sytuację nałożyło się załamanie tranzytu do Rosji i duże spowolnienie gospodarki w Chinach, i w efekcie statystyki nie były najlepsze. Władze portu mają nadzieję, że przyszły rok pozwoli się jednak odbić. Zakończono bowiem kilka rozpoczętych kilka lat temu projektów, jakie przygotować mają terminale do przyjmowania dużych jednostek. Znaczącemu modernizacji oraz powiększeniu uległ park maszynowy, znacznie unowocześniono też place do składowania i zaprojektowano specjalistyczne oprogramowanie które mają pomagać w zarządzaniu portem.

Następny gwałtowny spadek opłat za przewozy kontenerowe

Kolejny gwałtowny spadek cen za przewozy kontenerowe

Opłaty za transport pojedynczej jednostki kontenerowej w popularnych spotowych umowach na trasie między Szanghajem i resztą dużych portów z Dalekiego Wschodu a Europą Północną po raz kolejny osiągnęły ogromnie niską wartość. Na dzień dzisiejszy prezentują się na poziomie 330 dolarów za jeden kontener, co oznaczać będzie spadek o 27 procent w nawiązaniu do wcześniejszego okresu. Taka sytuacja trwa już od paru miesięcy, i o jeśli klienci są raczej usatysfakcjonowani, to transportowe firmy wpadają w coraz większe tarapaty. Utrzymujące się tak długo niewysokie ceny mają spory wpływ na poziom rentowności planowych połączeń, stawiając pod naprawdę dużym znakiem zapytania sporo z nich. Tak naprawdę można już zobaczyć dość radykalne decyzje pośród niektórych armatorów, jacy po prostu rezygnują z niektórych połączeń z powodu za małej opłacalności. Wprawdzie nieco sytuację ratują niskie ceny ropy naftowej, również znajdujące się na niskim poziomie, lecz nie jest to wystarczające do tego, aby się cieszyć z ogólnej sytuacji. Paradoksalnie wysokość cen paliwa wpłynęła na coraz bardziej popularne w ostatnim czasie rozwiązanie, to znaczy statki pływają wokół zamiast przez Kanał Sueski, bo im się to zwyczajnie będzie bardziej opłacało. Następny gwałtowny spadek opłat za przewóz kontenerów

Przed miniony tydzień spadek na szlakach między Szanghajem a Północną Europą był największy, lecz pozostałe trasy też zanotowały dużo spadków. Pomiędzy Chinami a śródziemnomorskimi portami było to prawie jednak czwarta, natomiast do portów w Ameryce Północnej od kilkunastu do dwudziestu. O tym, jaka jest wielkość tych obniżek świetnie świadczą wskaźniki które pokazują średnie ceny za kontener. W przypadku SCFI na szlakach do portów w Ameryce Południowej została uzyskana wysokość 99 dolarów – tak niskiego poziomu nie było jeszcze w historii. Dość duży spadek został zanotowany przy ogólnym wskaźniku SCFI. W czasie poprzedniego piątku jego wysokość utrzymywała się w okolicach 566,9, jednak aktualnie obniżyła się do wysokości 486,7. Niestety rokowania na najbliższy okres czasu nie są dobre, bo nie ma dużych nadziei do tego, żeby ceny wzrosły. Co prawda co jakiś czas występują dynamiczne wzrosty, ale jednak mają one bardzo krótkotrwały charakter.

Obowiązkowe ważenie kontenerów przed załadunkiem na pokład statku

Obowiązek ważenia kontenerów przed załadowaniem na statek

Wszelkie urzędy jakie się zajmują morskimi przepisami kładą coraz większy nacisk na sprawy bezpieczeństwa transportu. Już za parę miesięcy wejdą w życie przepisy wiążące się z dokładną kontrolą masy załadowanych kontenerów. Zgodnie z nimi obowiązek przeprowadzenia tego sprawdzenia spoczywa na tym, kto nadaje ładunek, i odbywało się będzie jeszcze przed załadunkiem. Nad przepisami dokładnie pracowano już przed dwoma laty, natomiast problemy te zauważano już od dość dawna, jednak z różnego powodu nie udało się tego rozwiązać. Nowe wytyczne wskazują że każdy kto nadaje kontener zostaje zobowiązany do dokładnego zweryfikowania jego ciężaru i zadeklarowania terminalowi i przewoźnikowi. Wprowadzony został również zakaz wysyłki ładunków, które nie były zweryfikowane. Obowiązkowe ważenie każdego kontenera przed załadowaniem na statekProponowane są aktualnie dwie metody kontroli, więc będą tu możliwości wybrania bardziej pasującego. Pierwszym z nich jest ważenie zapełnionego kontenera przy wykorzystaniu certyfikowanych wag, zaś drugi to kontrola wagi każdego przedmiotu i zsumowanie jej z wagą samego kontenera.

Kłopot z podawanymi błędnie wagami był znany już od dawna, i od dawna było to mocno niebezpieczne. Do ładowni jednego kontenerowca może jednorazowo wejść kilkanaście tysięcy kontenerów. Przy takiej liczbie nawet niewielkie różnice w zadeklarowanej masie w stosunku do rzeczywistej mogą sprawić dużo problemów na morzu. Już wielokrotnie pojawiały się sytuacje kiedy kontenery się zapadały, problemy ze stabilnością statków czy także wypadki śmiertelne wśród pracujących tam ludzi. W skrajnym przypadku, przy większych odchyleniach pomiędzy wagą faktyczną a deklarowaną może dojść do znacznego przechyłu i zatopienia jednostki, co już parokrotnie w przeszłości się zdarzyło. Dlatego też branża morska z dużą radością przyjęła planowane zmiany, mimo że będą się one wiązać z nieco większą pracą. Na szczęście zdecydowano się postawić w pierwszej kolejności na sprawy bezpieczeństwa, a nie na zyski za wszelką cenę. Dzięki temu można żywić nadzieję, że przypadki które występowały w ostatnim czasie nie będą się więcej powtarzać.

Rozmowy na temat powstania nowego kontenerowego aliasu

Początek rozmów o powstaniu nowego aliasu kontenerowego

Początek rozmów na temat powstania nowego aliasu kontenerowego Rynek transportu morskiego w dużej mierze opiera się na współpracy grupy partnerów. Takie rozwiązania dają spore korzyści, w pierwszej kolejności pozwalają na znacznie sprawniejsze kontrolowanie kosztów i większe możliwości negocjacyjne. Obecnie największym graczem na rynku jest alias 2M, który się składa z Maersk Line i MSC. Na dzień dzisiejszy 2M posiada statki o ładowności ponad 2 miliony tonażu, mając pod swoją obsługą trzy największe szlaki ze wschodu na zachód. Trochę za nim znajdują się trzy inne aliasy, czyli G6, O3 i CKYHE, jednak póki co jeszcze nie zagroziły one pozycji lidera. Największy z tej trójki, czyli CKYHE posiada aktualnie pojemność równe dwa miliony ton, pozostali dwaj armatorzy jeszcze mniej. Lecz wszystko będzie na to wskazywać, że już niedługo pojawić się mogą na rynku znaczne roszady w udziałach, gdyż są osoby, które mają odważne zamiary powołania do życia aliasu o jeszcze większym zasięgu. Rzeczy takie w ciągu ostatnich lat niejednokrotnie miały miejsce, więc możliwe będzie, że i dzisiaj pomysły zostaną zrealizowane.

A pomysłem tym jest fuzja zaliczanego do większych chińskich przewoźników Cosco z trzema innymi firmami z morskiej branży, to znaczy CMA CGM, Evergreen i OOCL. Alias, który w ten sposób powstanie może sporo namieszać w układzie sił w całej branży, przede wszystkim zagrażając pozycji, jaką obecnie posiada M2. Plany tej fuzji intensywnie się omawia już od miesiąca, i jeśli zostanie wszystko zakończone, to stanie się to jednym z istotniejszych wydarzeń w ciągu ostatnich lat. Obecnie wszyscy przyszli członkowie znajdują się w jakiś innych aliasach, lecz żaden z tych aliasów nie dał jakiejś znaczącej przewagi nad M2. Po utworzeniu nowego podmiotu obecne sojusze ulegną znacznemu osłabieniu, choć już w chwili obecnej część z nich ma spore trudności. A tak naprawdę takie sytuacje to coś zupełnie normalnego na rynku, żaden sojusz nie jest zawierany na zawsze i mogą się pojawić sytuacje, które zakończą jego żywot. Jak będzie w tym przypadku okaże się zapewne niebawem, aktualnie rozmowy są na zaawansowanym poziomie i pewnie w najbliższych tygodniach sytuacja się wyjaśni.

Rozwój gdańskiego portu

Dynamiczny rozwój gdańskiego portu.

Gdański port DCT niedawno zdobył pozycję lidera w naszym kraju, co nie oznacza wcale, że dalej nic nie robi. Jest odwrotnie, realizowane są kolejne inwestycje jakie mają wzmocnić rolę tego miejsca i zwiększyć jego możliwości przeładunkowe. Już dziś Port w Gdańsku jest jedynym portem na Morzu Bałtyckim, który obsługuje połączenia bezpośrednie z krajów Dalekiego Wschodu. Dzięki inwestycjom w drogową i kolejową infrastrukturę, wykonywanym przez władze Gdańska i polski rząd ma on zapewnione doskonałe możliwości połączeniowe z obszarami bardziej oddalonymi od morza, stając się jednocześnie bramą tranzytową importowanych towarów do krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Ogromnym plusem Portu w Gdańsku stała się jego lokalizacja, ma on doskonały dostęp do morskich wód a oprócz tego 17-metrowy kanał dostępowy, co umożliwia obsługę najdłuższych kontenerowców. Jeżeli dołoży się do tego nowoczesną infrastrukturę i wyposażenie portu, to zupełnie zrozumiałe jest, z jakich powodów stał się on liderem na naszym podwórku.

Rozwój portu DCT GdańskLecz mimo takiej pozycji, portowe władze realizują kolejne inwestycje, żeby umocnić swoją pozycję. Na przykład do nich należy budowa drugiego głębokowodnego nabrzeża, pierwsze prace zaczęto realizować na początku tego roku. Na ten projekt port przeznaczył prawie trzysta złotych, a wszystko realizuje doświadczona firma z Belgii N.V.BESIX. Pod koniec lipca wbiciem pierwszego pala konstrukcyjnego rozpoczęły się prace budowlane, które mają potrwać parę miesięcy, ich zakończenie jest planowane pod koniec roku. Nowe nabrzeże zostanie postawione na ponad dwustu tego typu palach, z których każdy będzie miał dwumetrową średnicę i wagę prawie dwadzieścia pięć ton. Te wielkie pale początkowo wbijane są przy użyciu wibracyjnego młota, a w dalszej kolejności dobijane będą przy użyciu kafara hydraulicznego. Planowane tempo prac to cztery pale w ciągu dnia, przynajmniej tak dużo zadeklarowała firma wykonawcza, więc ich wbicie powinno zająć około dwóch miesięcy. Następną częścią inwestycji jest budowa całej konstrukcji nowego nabrzeża na wbitych wcześniej palach, co powinno się zakończyć po kilku kolejnych miesiącach.

zródło:gospodarkamorska.pl

Polska nadal importuje produkty ze Stanów – pokazujemy jakie

Polska nadal sprowadza produkty z USA – sprawdzamy jakie.

Jednym z gospodarczych potentatów na światowym rynku przemysłowym są z pewnością Stany Zjednoczone. Również podczas kryzysu, kiedy gospodarki rozwijających się państw drastycznie przystopowały, zaś ich dochody zmalały, Stany Zjednoczone utrzymywały się na szczycie państw nie tylko najbardziej rozwiniętych, lecz i o najsilniejszej gospodarce. Ma to odpowiednie efekty też i współcześnie, bo ze Stanów sporo produktów sprowadza także Polska.
Co zazwyczaj sprowadzamy z USA? Nade wszystkim wszelkiego rodzaju elektronikę, na czele z telefonami, komputerami i telewizorami. Wielki popyt jest u nas również na tamtejsze auta, ale w tym wypadku są to zamówienia typowo indywidualne – dealerzy kupują auta zwykle po potwierdzeniu paru zamówień, bo tylko w tym wypadku taki zakup jest dla nich korzystny finansowo. Na polski rynek z przeznaczeniem do dalszej sprzedaży importuje się również motocykle ze znacznym uwzględnieniem modnych Harleyów. Import z USA to także odzież i obuwie, przede wszystkim te markowe oraz produkty żywnościowe. Pośród rodzimych sklepów wielkim zainteresowaniem cieszą się najczęściej produkty żywnościowe, które w środkowej części Europy są raczej w ogóle nieznane – jak chociażby masło orzechowe albo dziwne odmiany słodyczy i słodkich napojów. Polski rynek z chęcią przyjmuje również przywożone ze Stanów części do maszyn, aut oraz drobnej elektroniki.

Polska stale importuje towary ze Stanów – sprawdzamy jakieNie wystarczy jednak mieć pojęcie, co importować oraz na co jest w obecnej chwili potrzeby. Chcąc zmniejszyć koszty wielu importerów decyduje się na skorzystanie z atrakcyjnego cenowo transportu morskiego – choć trwa on na pewno dłużej od powietrznego, jest gwarancją mniejszych kosztów, a co za tym idzie, finalnie sprzedawca może zaoferować w sklepie niższą stawkę dla swoich klientów. Trzeba jednak pamiętać, że import z USA rządzi się takimi samymi prawami, co import towarów z terenów Unii Europejskiej czy pozostałej Europy. To świadczy, iż sprowadzane towary przechodzą kontrolę graniczną oraz jest na nie nakładane cło i przeważnie podatek VAT.

Ładunki o dużych gabarytach w gdańskim porcie

Towary o dużych gabarytach w gdańskim porcie.

Gdański port w systematyczny sposób powiększa swoją rolę na krajowym i międzynarodowym rynku jeżeli będzie chodzić o rozładunek różnorodnych towarów. Okres ostatniego półrocza to dość spora dynamika zwiększenia się ilości przeładunków, która nawet sięga nawet piętnastu porównując to z poprzednim rokiem, rezultat taki osiągnięto w pierwszej kolejności dzięki ropie naftowej i węglowi. Duże znaczenie w takich statystykach mają również drobnica oraz zboża, one z kolei wykazały nieduży spadek. Lecz port w Gdańsku może także zaoferować obsługę niestandardowych ładunków, które się będą wyróżniać gabarytami lub wagą. Wielkogabarytowe ładunki w gdańskim porcieOstatnie kilka miesięcy to coraz większa ich liczba, w samym lipcu było parę niestandardowych ładunków, które przewinęły się przez port w Gdańsku. Do obsłużenia tego typu elementów będą potrzebne odpowiednio duże urządzenia i maszyny, w porcie gdańskim używa się do tego przykładowo ogromny dźwig zwany Maja. Standardowe wyposażenie nie dałoby sobie rady, dzięki zastosowaniu takich dźwigów możliwe jest obsłużenie obiektów ważących nawet blisko tysiąc ton.

Ilość wielkogabarytowych towarów które są obsługiwane przez gdański port regularnie zaczyna wzrastać, spora jest też ich różnorodność pod kątem przeznaczenia oraz rodzaju. W pierwszych dniach lipca zrealizowano przeładunek bardzo dużych turbin które były przeznaczone dla jakieś wiatrowej farmy. Każda turbina była o mocy 3MW, składała się z kołpaków, obudowy i hubu, a dostarczono je na pokładzie niewielkiego statku Muskieter. Z kolei w drugą stronę zostały wysłane ogromne zbiorniki które mają obsługiwać pola naftowe na terenie Iraku. Większość z nich ważyła około 120 ton przy długości blisko dwudziestu metrów, wybudowane zostały przez firmę z Włoch Sices z oddziałem w Kielcach. Zbiorniki mają docelowo trafić na pole naftowe w Iraku, stanowiły tam będą element instalacji odgazowującej. Zbiorniki te długą podróż będą odbywać na wielozadaniowej jednostce Aquila mającej nośność 8 tys. ton. Sam załadunek dozorowany był przez kilku przedstawicieli firmy, która kontraktowała budowę, to znaczy Samsung Engineering.

źródło: gospodarkamorska.pl

Gdański terminal rozszerza współpracę o nowe firmy

Gdański terminal rozszerza współpracę o kolejne firmy.

Zaliczanym do największych i najszybciej rozwijających się terminali kontenerowych na terenie naszego kraju jest DCT, położony w Gdańsku. Jednocześnie jest jedynym terminalem, posiadającym kanał dopływowy o głębokości 17 metrów, co pozwala na wpłynięcie największych jednostek kontenerowych pływających obecnie po oceanach i morzach. Tam terminal ma bardzo dobry dostęp do morskich wód, przez wspomniany wyżej kana możliwościom operacyjnym, za to lokalizacja praktycznie w centrum Europy stwarza świetne warunki logistyczne. Przez to terminal gdański obsługiwać zaczął nie tylko polski import i eksport, lecz coraz częściej zaczyna pełnić również funkcję tranzytową, stając się powoli głównym miejscem kontenerowej obsługi na europejskie kraje. Dużą rolę w tym odgrywają liczne inwestycje zainicjowane zarówno przez właścicieli terminala, ale też przez władze Gdańska i rząd Polski. Przez te inwestycje podniósł się nie tylko stan obsługi na terenie samego portu, lecz także wybudowano tak potrzebne drogowe i kolejowe połączenia z południem kraju.

Gdański terminal poszerza współpracę o nowe firmyWszystkie powyższe czynniki powodują, że współpracą z terminalem w Gdańsku interesować się zaczyna coraz większa ilość międzynarodowych przewoźników. Duża ich część dostrzegła możliwości, jakie może dać infrastruktura oraz położenie DCT, i widać to po coraz większych jednostkach zawijających zwłaszcza z państw na dalekim wschodzie. Zupełnie niedawno, bo lipcu tego roku terminal w Gdańsku zaczął obsługiwać pierwsze towary linii żeglugowej z Arabii UASC. UASC zaliczany jest do większych kontenerowych armatorów, które mają siedzibę na Bliskim Wschodzie. Firma obecnie obsługuje ponad dwieście portów i ma podobną liczbę przedstawicielstw, a w ostatnich latach do tego grona dołączył również Gdańsk. Zarządzający terminalem bardzo się cieszą z takiej współpracy, która jest kolejnym dowodem na zwiększające się znaczenie tego portu na arenie międzynarodowej. Liczą w pierwszej kolejności na owocną i długą współpracę, ale także na przyciągnięcie kolejnych klientów zainteresowanych tym, co oferuje terminal.

źródło: portalmorski.pl

Usługi agencji celnej

Najważniejsze zadania agencji celnych

Ostatnie dekady to bardzo dynamiczny rozwój światowego handlu, co zresztą doskonale widać po liczbie ogromnych kontenerowców pływających po oceanach i morzach. Firmy z naszego kraju dość dużo kupują w krajach Unii Europejskiej, ale równie chętnie zwracają się także w stronę krajów azjatyckich oraz Ameryki. Jednak o ile zakup produktów w Unii praktycznie nie będzie wymagał żadnych formalności, to przywóz z krajów trzecich został obwarowany mnóstwem przepisów i formalności do wypełnienia. Podczas takich zakupów należy przygotować szereg dokumentów, policzyć wszystkie należne podatki i cła, a następnie je szybko zapłacić. Można rzecz jasna samodzielnie to wszystko zrobić, lecz raczej to nie będzie ani szybkie, ani proste zadanie. Trzeba będzie poznać odpowiednio przepisy związane z importem różnych produktów i procedury celne, a dodatkowo mieć sporo czasu na wypełnienie wszystkiego i złożenie całości. Dlatego też dużo lepszą opcją może być skorzystanie z usług jednej z agencji celnych, która zajmie się wszystkim, co się wiąże z rozliczeniem z urzędem celnym.

Podstawowe działania agencji celnych Korzystanie z pomocy agencji celnych jest dla importerów zwyczajnie bardzo wygodne, więc nie ma się czemu dziwić, że popularność ich bez przerwy wzrasta. Sama agencja w kilku słowach po prostu jest pośrednikiem pomiędzy kupującym a Urzędem Celnym, zajmuje się między innymi przygotowaniem całościowej dokumentacji i złożeniem jej w odpowiednim urzędzie. W ostatnim czasie spora część agencji bardzo się zmieniła, poszerzając swoją ofertę o magazynowanie, przeładunek, spedycję a czasami i międzynarodowy transport. Dla klienta jest to bardzo wygodne, bo zlecając całość spraw jednemu podmiotowi zwyczajnie może się oszczędzić swój czas i pieniądze. Agencje korzystają z procedury uproszczonej, więc wszystkie sprawy formalne będą załatwiane dużo szybkiej, niż przy tradycyjnym składaniu dokumentów, pozwalając przy tym na sporo szybsze rozpoczęcie sprzedaży tego, co zostało sprowadzone. Kolejnym plusem korzystania z takiej pomocy jest ograniczenie ryzyka błędów, profesjonalni agenci bardzo dobrze będą się orientować w prawnych zagadnieniach i ich merytoryczne wsparcie jest rzeczywiście nieocenione.

Projekt wjazdu do gdyńskiego portu

Projekt wjazdu do portu w Gdyni.

Projekt wjazdu do portu w Gdyni.Dla wszystkich portów możliwość łatwej dostępności do drogowej sieci jest niezwykle istotna, będzie to umożliwiać znacznie szybszy i łatwiejszy transport w każdą stronę. Dlatego też niedawna koncepcja połączenia gdyńskiego portu z trójmiejską obwodnicą od razu spotkała się z bardzo przychylnym przyjęciem. Pomysł tego typu narodził się raptem kilka miesięcy wcześniej, a że miasto nie byłoby w stanie samodzielnie podołać takiej inwestycji, to postanowiono ubiegać się o fundusze z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Inwestycja w całości została wyceniona na około 500 milionów złotych, z czego większość mogłaby być współfinansowana, więc miasto w szybki tempie przygotowało kompletną dokumentację. Konieczny przetarg na opracowanie koncepcji realizacji połączenia drogowego przeprowadzony został bardzo szybko, bo trwało to zaledwie kilkadziesiąt dni. W chwili obecnej trwają ostatnie negocjacje z wybraną w przetargu firmą i na dniach będzie podpisana umowa, za to w chwili obecnej trudno jest określić, kiedy inwestycja ta będzie rozpoczęta.

Do procedury przetargowej na przygotowanie koncepcji zgłosiło się trzy firmy. Najbardziej korzystną jeśli chodzi o cenę, lecz także pod względem czasu realizacji złożyła firma Znak, wszystko zostało wycenione na niecałe pięćset tysięcy złotych. Władze miasta są usatysfakcjonowane z wyników postępowania, bowiem firma ta ma odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie do tego, żeby zrealizować swoje zlecenie we właściwy sposób. Obszar prac koncepcyjnych obejmuje opracowanie kilku równoległych opcji przebiegu trasy razem z dokładnymi analizami środowiskowymi i kosztorysami. Planowany przebieg drogi został już wstępnie określony, zresztą w praktyce jest niewiele możliwości jeżeli będzie chodzić o jakieś zmiany, same projekty będą bardziej dotyczyć sposobu jej wykonania pod kątem wiaduktów, tuneli czy nasypów. Zaplanowane projektowe prace według umowy mają zostać dokończone za niecały rok, dopiero po tym można się będzie spodziewać kolejnych etapów inwestycji, czyli wyboru ostatecznego wariantu i jego wykonawcy.

źródło : gospodarkamorska.pl