Najnowsze plany na port kontenerowy

Plany na budowę portu kontenerowego

Pomimo tego że obecnie na światowych rynkach panuje dość duży kryzys związany z przewozem kontenerów, to następne porty w naszym kraju poważnie rozważają zaczęcie inwestycji w takim kierunku. Jako wzór do naśladowania można tu wymienić port DTC w Gdańsku, który mimo kryzysu sporo powiększył w ubiegłym roku całkowity tonaż obsłużonej drobnicy, i ma w planach następne pokaźne inwestycje w celu usprawnienia obsługi. Dużo wskazuje na to, że na wybudowanie kontenerowego portu wielką chęć ma Świnoujście. Być może jest to kontynuacja planów rozwojowych, bo przecież kończona tam jest ogromna inwestycja obejmująca terminal gazu, w każdym razie już w październiku ubiegłego roku rozpoczęły się poszukiwania partnera, który by chciał zainwestować w wystawienie wszystkiego i później zajął się zarządzaniem terminalem, który uruchomił. W chwili obecnej są to jedynie pierwsze plany, portowe władze na razie nic nie komentują w tej sprawie. Lecz działania, które zostały poczynione, czyli rozpoczęcie poszukiwań inwestora świadczą bardzo wyraźnie o tym, że do tego projektu w Świnoujściu podchodzi się naprawdę poważnie.Najnowsze plany na port kontenerowySporo będzie wskazywać na to, że planowany terminal będzie zlokalizowany po wschodniej stronie falochronu. Aktualnie tam się znajduje plaża miejska, lecz jeśli projekt wystartuje to wyłączona ona zostanie z funkcji turystycznych. Tak jak wspominano już, zarząd portu na razie odmawia wszelkich komentarzy w tym temacie, jednak w ZMPSiS już od dwóch lat realizowane są prace przygotowawcze do budowy. Jak informują miejscowe źródła podstawowym wykonawcą ma być chińska lub koreańska firma, a całość szacowana jest na więcej niż dwa dwa miliardy złotych. Lecz aby dało się wystartować z robotami, konieczne będzie uzyskanie zgody Rady Miasta, oraz przygotowanie planu zagospodarowania przestrzennego dla danego terenu. Jeżeli nie wystąpią przy tym problemy i projekt będzie zaakceptowany, to po wystawieniu wszystkiego planowane jest obsłużenie do miliona kontenerów na rok, co daje prawie osiemset ciężarówek na dobę. A samo Świnoujście będzie mogło wtedy dołączyć do coraz bardziej licznego grona krajowych portów, które mają możliwość przeładunku kontenerów.

Zakupy wyposażenia za 90 milionów przez Gdański Port

90-milionowe zakupy wyposażenia w Gdańskim Porcie

Zakupy wyposażenia za 90 milionów przez Gdański Port

Port w Gdańsku rozwija się bardzo dynamicznie i z w każdym roku liczba towarów, które się w nim przeładowuje zwiększa się znacznie. W chwili obecnej jest to największy port w Polsce, lecz również jednym z największych w Środkowo-Wschodniej części Wybrzeża Bałtyckiego. Do zdobycia tej pozycji z pewnością się przyczyniły mądrze podejmowane biznesowe decyzje, lecz również inwestowanie cały czas w wyposażenie oraz infrastrukturę. Dużą część zrealizowanych nabytków objął sprzęt, i tak całkiem niedawno portowe władze wydały prawie 90 milionów na kupno tak potrzebnych maszyn oraz urządzeń. Takie właśnie zakupy, w znacznym stopniu obejmujące urządzenia przeładunkowe, w dużym stopniu powiększyły przeładunkowe możliwości terminala, przyczyniając się tym samym do wzmocnienia jego znaczenia na rynku. Znaczącej poprawie ulegnie również obsługę przypływających do portu statków, a także kwestie związane z bezpieczeństwem, gdyż kilka inwestycji było na tym właśnie obszarze. Być może poczynione zakupy w pierwszej chwili wielu osobom nie będą się wydawać zbyt spektakularne, lecz dzięki temu funkcjonowanie portu gdańskiego wkroczyło na znacznie wyższy poziom.

Poczynione inwestycje sfinansowano z jednego z unijnych projektów. Całkowita wartość zakupów wynosiła niecałe 90 milionów złotych, z czego jedną trzecia sfinansowano ze środków unijnych, a pozostałą część wyłożyły portowe władze. Kupiono w pierwszej kolejności sprzęty obsługujące przeładunki, to na nie została przeznaczona duża część wspomnianej kwoty. Port został więc wzbogacony o nową suwnicę nabrzeżową STS, kilka samojezdnych suwnic RTG, naczepy, ciągniki a także zbiorniki paliwa w wersji mobilnej. Dodatkowo do większości urządzeń przeładunkowych zakupione zostały monitorujące systemy CCTV, poprawiające portowe prace. Jakaś część kwoty inwestycji została przeznaczona również na roboty związane z zagospodarowaniem terenu portu, między innymi przebudowano okolice suwnic na nabrzeżach, zostały też wdrożone zaawansowane systemy poprawiające poziom bezpieczeństwa. Nie są to jednak ostatnie zakupy, gdyż władze portu mają w planach kolejne wielkie inwestycje.

Kolejne rekordy pobite w porcie gdańskim w ubiegłym roku

Rekordy jakie zostały pobite w porcie gdańskim w roku 2015

Kolejne rekordy jakie zostały pobite w gdańskim porcie w roku 2015Poprzedni rok był był naprawdę dobry dla Portu w Gdańsku, bardzo dobrze zresztą widać po liczbach. Prawie trzydzieści sześć milionów ton przeładowanych produktów, ponad dziesięcioprocentowy wzrost obrotów i szereg inwestycji o łącznej wartości blisko miliarda bardzo dobrze będą obrazować, jak to wszystko się przedstawiało w poprzednim okresie. Przede wszystkim rok 2015 był rokiem naprawdę dużych inwestycji. Między innymi ukończony został pierwszy etap programu związanego z rozbudową portowych nabrzeży, łączący się ze zwiększeniem głębokości wodnego toru. Spore inwestycje zostały poczynione jeśli chodzi o paliwa. Dużym sukcesem zakończył się pierwszy z etapów naftowego terminala PERM, a także zmodernizowano Terminal Paliw Płynnych, dokładając tam zaawansowane wyposażenie do obsługi produktów naftowych. Pamiętano także o kontenerach, tu również przeprowadzone inwestycje znacznie poprawiły codzienną pracę z nimi. W poprzednim roku rozpoczęła się gruntowna przebudowa terminala kontenerowego, a poza tym zmodernizowano terminal intermodalny w okolicach Nabrzeża Szczecińskiego. Dodatkowo wykonano sporo mniejszych prac i projektów, które jednak mają całkiem znaczący na bezpieczeństwo i jakość obsługi rozładunków.

A tych przeładunków w minionym roku była w Gdańsku ilość rekordowa, bo blisko trzydzieści sześć milionów ton. Najważniejszą ich część, bo blisko piętnaście milionów ton to były różnego rodzaju paliwa, dało to aż 20-procentowy wzrost w porównaniu z ubiegłymi latami. Świetne statystyki zanotowano także w sektorze drobnicy, pomimo tego że panowało światowe spowolnienie, to w porcie Gdańskim specjalnie odczuwalne to nie było. 11,9 miliona ton i pięcioprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2014 to także wskaźniki, które na pewno dadzą spore powody do radości. Mimo że spadła sama liczna jednostek kontenerowych, to jednak znacznie się zwiększył ich tonaż, i stąd tak dobre wyniki w tym segmencie. A tak naprawdę największe chyba wzrosty pojawiły się przy przeładunku węgla, w porównaniu z ubiegłym rokiem ilość jego została zwiększona o ponad trzydzieści procent. Z kolei nieduże spadki zanotowano przy zbożach, przede wszystkim z takiego powodu, że pozostałe porty także poszły w tym kierunku.
.

Kolejne załamanie rynku kontenerowych i masowych przewozów

Kolejny krach na rynku przewozów masowych i kontenerowych

Ubiegłe miesiące nie są zbyt łaskawe dla branży transportu międzynarodowego, ale w ostatnim tygodniu listopada zostały pobite wszelkie rekordy. Bardzo duże obniżki zaczęły spotykać nie tylko masowce i drobnicowce, ale też transport kontenerowy. Przykładowo na trasie pomiędzy Azją a Północną Europą stawki za fracht zatrzymały się na poziomie 295 dolarów za jeden kontener, co oznacza spadek o blisko jedną trzecią w porównaniu z wcześniejszym tygodniem. Mniejsze obniżki zanotowane zostały na trasach do portów na Morzu Śródziemnym, obecny kryzys nie oszczędził także frachtu z z krajów na Dalekim Wschodzie do portów USA. Tak naprawdę na zdecydowanej większości szlaków morskich zanotowano spore spadki cen, wynoszące od paru punktów procentowych do wspomnianych już prawie trzydziestu. Bardzo dobrze te wszystkie zawirowania obrazuje indeks Shanghai Containerised Freight Index zajmujący się badaniem stawek między portami chińskimi a europejskimi, w tym bierze pod uwagę DCT w Gdańsku. Wynik z ostatniego piątku w listopadzie jest najniższy jaki się zdarzył w historii badań, które nieprzerwanie trwają od roku 2009.
Kolejne załamanie rynku przewozów kontenerowych i masowych

Tak dramatyczna sytuacja ma kilka przyczyn. Po pierwsze azjatyckie gospodarki mocno zahamowały, szczególnie widoczne jest to w największym państwie z tamtych rejonów czyli Chinach. Zwiększająca się dewaluacja chińskiej waluty spowodowała znaczne ograniczenie popytu na produkty sprowadzane z Europy i Ameryki, a to z kolei przełożyło się na mniejsze zapotrzebowanie na transport. Drugą istotną przyczyną obniżek cen jest rosnąca nadpodaż powierzchni ładunkowej na okrętach, jaka ostatnio również występuje. W ciągu ostatnich lat powstało wiele nowych jednostek, które na dzień dzisiejszy nie są w stu procentach wykorzystywane, rezultatem tych wszystkich inwestycji są długi w branży na całkiem sporą kwotę 80 miliardów. Transportowy kryzys postawił wiele firm w ciężkiej sytuacji, część z nich będzie musiało szukać pomocy banków, żeby poradzić sobie z zadłużeniem. Analitycy są zdania, że w przyszłych kwartałach sytuacja na rynku powinna się normować. Stawki mają powoli iść do góry, aby ostatecznie uzyskać wymarzony przez większość armatorów pułap 1000 dolarów za jednostkę kontenerową.
.

Nowy terminal kolejowy w Gdyni

Nowy terminal kolejowy w Gdyni

Inwestycje w portach naszego wybrzeża cały czas idą do przodu, czego najlepszym przykładem jest oddanie do użytku nowoczesnego kolejowego terminala w porcie w Gdyni. Ten największy w dotychczasowej historii portu projekt zaczął się w roku 2012 i miał obejmować modernizację oraz przebudowę całego terminala kolejowego. Wykonany on został przy udziale Zarządu Morskiego Portu, a prace dotyczyły przede wszystkim modernizacji i rozbudowy kolejowych torów na terenie tego miejsca. Bardzo duże znaczenie w tym projekcie miało pozyskanie dofinansowania. Władze portu otrzymały pieniądze z unijnego Funduszu Spójności, przez co można było kupić dwie wydajne urządzenia do całościowej obsługi wagonów kolejowych. Nowy terminal kolejowy w porcie w GdyniDzięki ich wykorzystaniu obecne możliwości przeładunkowe mogą być na poziomie pięciuset tysięcy jednostek kontenerowych na rok, co daje dużo większe możliwości na rozwój i współpracę z zagranicznymi i krajowymi klientami. Otwarcie tego terminala ma dodatkowo duże znaczenie dla wzrostu coraz popularniejszego w naszym kraju transportu intermodalnego.

Szef tego terminala w swoich wypowiedziach podkreśla zwiększające się znaczenie transportu intermodalnego i jest ogromnie zadowolony, że przez poczynione inwestycje Gdynia zyskała dużą konkurencyjność pośród reszty portów tego rejonu. Dodatkowo przy tym pragnie podkreślić rolę odpowiedniej współpracy między zarządem portu a jego firmą, dzięki wcześnie zawartych porozumieniach udało się w stu procentach rozplanować i zrealizować do końca inwestycję. Najważniejszym elementem całego projektu są opisywane wcześniej suwnice, które mają służyć do załadunku kontenerów. Dostarczyła je firma Kocks Krane i mogą pracować z wydajnością około trzydziestu jednostek w ciągu godziny. Dzięki tak dużej prędkości pracy a także rozbudowie układu torów na obszarze portu w ciągu doby terminal będzie obsługiwał ponad dwadzieścia pełnych składów. Przez rok daje to prawie pół miliona jednostek kontenerowych, co jest bardzo dobrym wynikiem, dającym dość duże możliwości rozwoju. W planach są nowe projekty, na przykład doprowadzenie do terminala trakcji elektrycznej.
.

Pierwszy transport płynnego gazu z Kataru

Pierwsza dostawa płynnego gazu od firmy Quatargas

Pierwszy transport gazu płynnego z KataruGrudzień zeszłego roku dla wielu specjalistów stanowi duży krok do uzyskania niezależności energetycznej. Do niedawna jeszcze nasza gospodarka w głównej mierze opierała się na dostawach surowców z Rosji, lecz intensywne działania w celu rozproszenia źródeł zaopatrzenia dały początek współpracy z firmą Qatargas. I to właśnie gaz tej firmy dopłynął w drugim tygodniu grudnia do nowo wybudowanego gazowego terminala w Świnoujściu, rozpoczynając nową epokę w zaopatrzeniu naszego kraju. Ta pierwsza z dostaw została zakontraktowana na 210 tys metrów sześciennych płynnego gazu i głównym jej przeznaczeniem wychłodzenie i pomoc w rozruchu instalacji terminala. Druga zgodnie z harmonogramem powinna się odbyć już w lutym, a cały kontrakt podpisany został na okres dwudziestu lat i ma obejmować około miliona ton surowca rocznie. Nowo uruchamiany terminal to siedemnaste miejsce tego typu, do jakiego Qatargas dowozi swój skroplony gaz. Prezes firmy jest zadowolony z nawiązania współpracy, twierdząc to za początek rozszerzania swojej działalności na inne kraje ze Środkowej Europy.

Także przedstawiciele firm z naszego kraju uważają to wydarzenie za dobry kierunek na rozwoju, gdyż właśnie wybudowany terminal z doskonale rozwiniętymi międzynarodowymi połączeniami otwiera Polsce drzwi na inne rynki. Ważne jest również to, że terminal gazowy stanowi bardzo ważny element w zagwarantowaniu energetycznej niezależności kraju, zapewniając w pierwszej kolejności bezpieczeństwo, a jednocześnie dając możliwość zyskownej współpracy z sąsiadami. Możliwości przeładunkowe terminala gazowego są niezwykle duże, zaprojektowany on został do kompleksowej obsługi nawet pięciu miliardów ton tego surowca na rok. Na cały kompleks składa się trzykilometrowej długości falochron, nabrzeże gdzie będą obsługiwane statki oraz dwa pojemne zbiorniki gazu. Do tego wszystkiego dochodzą instalacje i prawie stukilometrowy rurociąg, przez co całość jest największym obiektem tego typu w naszym rejonie Europy. W chwili obecnej terminal znajduje się w fazie wstępnego rozruchu, do czego potrzebne są właśnie zamówione dostawy, lecz dość szybko osiągnie on pełną możliwość przeładunkową.
.

Jakie plany ma firma Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Kończący się właśnie rok był okresem licznych perturbacji jeśli chodzi o transport kontenerowy. Kryzys, jaki się pojawił w pierwszych miesiącach przyczynił się do gwałtownego spadku podaży na przewozy, a jednocześnie zwodowano sporo nowoczesnych kontenerowców, jakie były montowane w ciągu ostatniego czasu. Spowodowało to sporą nadpodaż miejsca w ładowniach przy jednoczesnym dużym spadku cen za usługi transportowe i dotknęło praktycznie każdego armatora, w tym światowego lidera Maersk. W rezultacie dość skomplikowanej sytuacji która jest obecnie Soren Skou, prezes Maerska, poinformował na konferencji, która się odbyła w października o planach firmy na nadchodzące miesiące. Plany te dotyczą w działaniach bieżących zawieszenia paru obecnie prowadzonych inwestycji, a dalszej perspektywie globalnego zredukowania miejsc pracy i zmniejszeniu przy tym kosztów. Lecz pomimo takich deklaracji ML powinna w dalszym ciągu zostać liderem rynku, ponieważ gospodarcza sytuacja w takim samym stopniu dotknęła także konkurencję.

Jakie plany ma firma Maersk w związku z kryzysem na rynkach transportowychJedną z bardziej komentowanych decyzji tego światowego lidera jest zawieszenie budowy następnych sześciu kontenerowców w jednej z południowokoreańskich stoczni. Poza tym została przełożona budowa blisko dziesięciu kontenerowców mających ładowność 14 tysięcy jednostek i dwóch dużych feederów. Prezes Skou zaznaczał przy tym mocno, że decyzje te nie spowodowały żadnych konsekwencji finansowych, ponieważ tak naprawdę inwestycje zostały na jakiś czas odłożone. Rzecz jasna o ile rynkowa sytuacja się poprawi, ale akurat tutaj pracownicy armatora są optymistami i prognozują szybki wzrost tego obszaru. Jednocześnie pojawiły się zapowiedzi znacznej redukcji załogi, bo do końca roku 2017 miałoby to spotkać blisko 4 tysiące stanowisk. Jednak nie podano dokładnych informacji o tym, jakie miejsca byłyby zagrożone zwolnieniami, najprawdopodobniej sytuacja dotyczyła będzie wszystkich 116 krajów, w jakich firma prowadzi działalność. Równocześnie na wspomnianej konferencji zostały skomentowane doniesienia o wycofaniu ze służby jednego z kontenerowców. Firma tłumaczy jego przedłużony pobyt w chińskim porcie długim oczekiwaniem na następne zlecenia.
.

Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost znaczenia portów morskich w międzynarodowym handlu

Porty na naszym wybrzeżu od długiego czasu pełnią niezwykle istotne zadanie w międzynarodowej wymianie handlowej, a w ostatnim czasie ich znaczenie cały czas się zwiększa. Lecz bez odpowiednich inwestycji w odpowiednią infrastrukturę, w na przykład połączenia drogowe i kolejowe nie będzie żadnych możliwości na to, żeby rozwijały się w taki sposób jak rynek będzie tego oczekiwał. Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu A sam rynek zaczął obecnie iść w kierunku intermodalnych przewozów, charakteryzujących się tym, że dowiezienie towarów do miejsca docelowego realizowane jest paroma rodzajami transportu, czyli głównie morskiego i drogowego oraz kolejowego. Dla samych klientów będzie to świetne rozwiązanie, bo otrzymują towary bezpośrednio tam, gdzie będą chcieli, jednak jeśli chodzi o logistykę stanowi to duże wyzwanie. Po dopłynięciu kontenerowca na miejsce docelowe same kontenery są od razu przekładane na ciężarówki albo pociągi, później trasa ich wiedzie do jednego z kilku terminali, żeby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do klienta. Obecnie w naszym kraju funkcjonuje parę terminali, w południowym i środkowym rejonie, i są one bardzo dobrze skomunikowane z portami na wybrzeżu.

Osoby z branży szacują że rola portów w naszym kraju cały czas będzie rosnąć, pod warunkiem jednak, że zostaną poczynione kolejne inwestycje, wymagane go tego, żeby nie zostać w tyle za zmieniającym się szybko rynkiem. Sporo zostało już zrobione, lecz jeszcze więcej jest wymagane, gdyż transportowa sieć nie jest w całości zrobiona. Potrzebne są kolejne trasy kolejowe, usprawnienie już istniejących, a oprócz tego poprawa infrastruktury wokół samych portów. Inwestycje te w sporej części będą finansowane z pieniędzy europejskich, bowiem w najbliższym czasie na kolej przeznaczone jest 5 mld euro, a ponad dziewięć wykorzystać będzie można na drogi. Jednocześnie podkreśla się, że już obecnie porty w naszym kraju charakteryzują się znacznie wyższą konkurencyjnością niż jeszcze kilka lat temu, dzięki czemu skutecznie one rywalizują z innymi europejskimi portami. Bez wątpienia bardzo duży wpływ miały na to poczynione inwestycje, liczne ułatwienia dla nowych firm chcących inwestować i przede wszystkim zmiany procedur portowych, pozwalające na dużo bardziej sprawną obsługę statków.

Duże zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL

Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Obecny kryzys na rynku morskiego transportu widoczny jest w wielu obszarach. Przyczynił się przede wszystkim się do znacznych obniżek frachtowych stawek, przez co opłacalność połączeń między portami stanęła pod dużym znakiem zapytania. Dodatkowo przyczynił się do tego, że, że zostało zahamowanych sporo potencjalnych inwestycji, w tym największy obecnie zakup jeśli chodzi morskich armatorów. Transakcja ta dotyczyła zakupu singapurskiej firmy Neptune Orient Lines, jaka została jakiś czas temu wystawiona na sprzedaż przez jej obecnego właściciela. Armator ten swoje początki miał w latach siedemdziesiątych i przez minione lata zdobył pozycję największego przewoźnika kontenerowego w w tym rejonie Azji. To na obecności tej linii bardzo duże znaczenie zyskał sam Singapur. Dzięki rozsądnym decyzjom port ten zdobył status światowego centrum przeładunkowego, i na dzień dzisiejszy jest bardzo ważnym portem tamtego rejonu. Ale ostatnie kilka lat to duże obniżenie rentowności, w tym ciężkim okresie firma NOL zanotowała aż 1,2 miliarda straty.

Tym przewoźnikiem z Singapuru od pewnego czasu mocno zaczęło się interesować francuskie konsorcjum CMA CGM. Przy pomocy tego zakupu właściciele CMA CMG planują ugruntować trzecią pozycję na światowym rynku kontenerowym i jeszcze lepiej rywalizować z dwoma największymi firmami. Aktualnie udziały Francuzów są na poziomie 9 procent, zakup NOL dałby kolejne trzy procenty. CMA CGM złożyło już swoją ofertę zakupu, jednak jak twierdzą ludzie z branży raczej nie ma co liczyć na zakończenie sprawy w najbliższym czasie.Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL NOL zostało wycenione na prawie dwa miliardy dolarów, jednak kryzys, który obecnie panuje na rynku raczej nie sprzyja tak dużym zakupom, a z kolei właściciele nie chcą się pozbywać udziałów za małą kwotę. Na razie przedstawiciele obu firm nie chcieli komentować tych informacji, ale zainteresowani wiedzą, że negocjacje prowadzone są cały czas i są na dość zaawansowanym etapie. Do gry wszedł niedawno Moeller-Maersk, który również zaczął rozmawiać z udziałowcami sprzedawanego armatora, lecz na razie wszystko wygląda na to, że francuskie konsorcjum jest bliżej tego, żeby dokończyć transakcję.

Rozwiązania i metody wykorzystywane przy transporcie niebezpiecznych substancji

Rozwiązania i metody wykorzystywane w przewozie niebezpiecznych substancji.

Transport niebezpiecznych ładunków i substancji regulują bardzo restrykcyjne przepisy. W wielu przypadkach koniecznie trzeba wykorzystywać właściwe środki ochrony i zabezpieczenia, mające zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo i która wszystko przewozi i ludziom, którzy będą na niej pracować. Lecz mogą się pojawić sytuacje, czy to wskutek jakiś zaniedbań, czy zwyczajniej niefortunnych zbiegów okoliczności, że na pokładzie znajdą się źle oznakowane towary, mogące być zagrożeniem dla nieświadomych marynarzy. Tego typu przypadki będą się wiązać z ryzykiem, gdyż w przypadku jakiegoś zdarzenia na oceanie akcje ratownicze są bardzo skomplikowane i drogie. Z tego też powodu w trosce o należyte zabezpieczenie statków przed takimi zagrożeniem dwóch czołowych armatorów podjęło współpracę w zakresie poprawy bezpieczeństwa przewozu ładunków które mogą być niebezpieczne. Tymi armatorami są Hapag-Lloyd i Maersk Line, a ich wspólną inicjatywą ma być specjalny system do monitorowania przewożonych towarów i wykrywanie ewentualnych zagrożeń.

Ten nowy system ma monitorować na bieżąco załadowane towary poszukując ewentualnego zagrożenia. System jest bez przerwy rozbudowywany, w chwili obecnej zawiera już ponad 6 tysięcy substancji, a bez przerwy pojawiają się kolejne. Przez to znalezienie źle oznakowanych przesyłek powinno być dużo prostsze, podobnie jak identyfikacja związków mogących nieść zagrożenie dla załogi i statku. Rozwiązania i metody używane przy transporcie niebezpiecznych materiałówTen zaawansowany system armatora Hapag-Lloyd funkcjonuje od roku 2011, a jest oparty na pięciu dekadach pracy przy klasyfikacji niebezpiecznych materiałów. Z z tej bogatej wiedzy mogą korzystać nie tylko pracownicy tego armatora, lecz często wprowadzone rozwiązania są przenoszone na całą branżę. W ogromnym stopniu polepsza to poziom bezpieczeństwa na statkach, zwłaszcza że inni armatorzy także są zainteresowani stosowanymi zabezpieczeniami. A o tym, jak to jest ważne zaświadczyć może najlepiej ilość nieodpowiednio oznaczonych towarów o niebezpiecznym charakterze, których w roku poprzednim znaleziono około dwóch i pół tysiąca.