Jakie plany ma firma Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Kończący się właśnie rok był okresem licznych perturbacji jeśli chodzi o transport kontenerowy. Kryzys, jaki się pojawił w pierwszych miesiącach przyczynił się do gwałtownego spadku podaży na przewozy, a jednocześnie zwodowano sporo nowoczesnych kontenerowców, jakie były montowane w ciągu ostatniego czasu. Spowodowało to sporą nadpodaż miejsca w ładowniach przy jednoczesnym dużym spadku cen za usługi transportowe i dotknęło praktycznie każdego armatora, w tym światowego lidera Maersk. W rezultacie dość skomplikowanej sytuacji która jest obecnie Soren Skou, prezes Maerska, poinformował na konferencji, która się odbyła w października o planach firmy na nadchodzące miesiące. Plany te dotyczą w działaniach bieżących zawieszenia paru obecnie prowadzonych inwestycji, a dalszej perspektywie globalnego zredukowania miejsc pracy i zmniejszeniu przy tym kosztów. Lecz pomimo takich deklaracji ML powinna w dalszym ciągu zostać liderem rynku, ponieważ gospodarcza sytuacja w takim samym stopniu dotknęła także konkurencję.

Jakie plany ma firma Maersk w związku z kryzysem na rynkach transportowychJedną z bardziej komentowanych decyzji tego światowego lidera jest zawieszenie budowy następnych sześciu kontenerowców w jednej z południowokoreańskich stoczni. Poza tym została przełożona budowa blisko dziesięciu kontenerowców mających ładowność 14 tysięcy jednostek i dwóch dużych feederów. Prezes Skou zaznaczał przy tym mocno, że decyzje te nie spowodowały żadnych konsekwencji finansowych, ponieważ tak naprawdę inwestycje zostały na jakiś czas odłożone. Rzecz jasna o ile rynkowa sytuacja się poprawi, ale akurat tutaj pracownicy armatora są optymistami i prognozują szybki wzrost tego obszaru. Jednocześnie pojawiły się zapowiedzi znacznej redukcji załogi, bo do końca roku 2017 miałoby to spotkać blisko 4 tysiące stanowisk. Jednak nie podano dokładnych informacji o tym, jakie miejsca byłyby zagrożone zwolnieniami, najprawdopodobniej sytuacja dotyczyła będzie wszystkich 116 krajów, w jakich firma prowadzi działalność. Równocześnie na wspomnianej konferencji zostały skomentowane doniesienia o wycofaniu ze służby jednego z kontenerowców. Firma tłumaczy jego przedłużony pobyt w chińskim porcie długim oczekiwaniem na następne zlecenia.
.

Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost znaczenia portów morskich w międzynarodowym handlu

Porty na naszym wybrzeżu od długiego czasu pełnią niezwykle istotne zadanie w międzynarodowej wymianie handlowej, a w ostatnim czasie ich znaczenie cały czas się zwiększa. Lecz bez odpowiednich inwestycji w odpowiednią infrastrukturę, w na przykład połączenia drogowe i kolejowe nie będzie żadnych możliwości na to, żeby rozwijały się w taki sposób jak rynek będzie tego oczekiwał. Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu A sam rynek zaczął obecnie iść w kierunku intermodalnych przewozów, charakteryzujących się tym, że dowiezienie towarów do miejsca docelowego realizowane jest paroma rodzajami transportu, czyli głównie morskiego i drogowego oraz kolejowego. Dla samych klientów będzie to świetne rozwiązanie, bo otrzymują towary bezpośrednio tam, gdzie będą chcieli, jednak jeśli chodzi o logistykę stanowi to duże wyzwanie. Po dopłynięciu kontenerowca na miejsce docelowe same kontenery są od razu przekładane na ciężarówki albo pociągi, później trasa ich wiedzie do jednego z kilku terminali, żeby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do klienta. Obecnie w naszym kraju funkcjonuje parę terminali, w południowym i środkowym rejonie, i są one bardzo dobrze skomunikowane z portami na wybrzeżu.

Osoby z branży szacują że rola portów w naszym kraju cały czas będzie rosnąć, pod warunkiem jednak, że zostaną poczynione kolejne inwestycje, wymagane go tego, żeby nie zostać w tyle za zmieniającym się szybko rynkiem. Sporo zostało już zrobione, lecz jeszcze więcej jest wymagane, gdyż transportowa sieć nie jest w całości zrobiona. Potrzebne są kolejne trasy kolejowe, usprawnienie już istniejących, a oprócz tego poprawa infrastruktury wokół samych portów. Inwestycje te w sporej części będą finansowane z pieniędzy europejskich, bowiem w najbliższym czasie na kolej przeznaczone jest 5 mld euro, a ponad dziewięć wykorzystać będzie można na drogi. Jednocześnie podkreśla się, że już obecnie porty w naszym kraju charakteryzują się znacznie wyższą konkurencyjnością niż jeszcze kilka lat temu, dzięki czemu skutecznie one rywalizują z innymi europejskimi portami. Bez wątpienia bardzo duży wpływ miały na to poczynione inwestycje, liczne ułatwienia dla nowych firm chcących inwestować i przede wszystkim zmiany procedur portowych, pozwalające na dużo bardziej sprawną obsługę statków.

Duże zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL

Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Obecny kryzys na rynku morskiego transportu widoczny jest w wielu obszarach. Przyczynił się przede wszystkim się do znacznych obniżek frachtowych stawek, przez co opłacalność połączeń między portami stanęła pod dużym znakiem zapytania. Dodatkowo przyczynił się do tego, że, że zostało zahamowanych sporo potencjalnych inwestycji, w tym największy obecnie zakup jeśli chodzi morskich armatorów. Transakcja ta dotyczyła zakupu singapurskiej firmy Neptune Orient Lines, jaka została jakiś czas temu wystawiona na sprzedaż przez jej obecnego właściciela. Armator ten swoje początki miał w latach siedemdziesiątych i przez minione lata zdobył pozycję największego przewoźnika kontenerowego w w tym rejonie Azji. To na obecności tej linii bardzo duże znaczenie zyskał sam Singapur. Dzięki rozsądnym decyzjom port ten zdobył status światowego centrum przeładunkowego, i na dzień dzisiejszy jest bardzo ważnym portem tamtego rejonu. Ale ostatnie kilka lat to duże obniżenie rentowności, w tym ciężkim okresie firma NOL zanotowała aż 1,2 miliarda straty.

Tym przewoźnikiem z Singapuru od pewnego czasu mocno zaczęło się interesować francuskie konsorcjum CMA CGM. Przy pomocy tego zakupu właściciele CMA CMG planują ugruntować trzecią pozycję na światowym rynku kontenerowym i jeszcze lepiej rywalizować z dwoma największymi firmami. Aktualnie udziały Francuzów są na poziomie 9 procent, zakup NOL dałby kolejne trzy procenty. CMA CGM złożyło już swoją ofertę zakupu, jednak jak twierdzą ludzie z branży raczej nie ma co liczyć na zakończenie sprawy w najbliższym czasie.Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL NOL zostało wycenione na prawie dwa miliardy dolarów, jednak kryzys, który obecnie panuje na rynku raczej nie sprzyja tak dużym zakupom, a z kolei właściciele nie chcą się pozbywać udziałów za małą kwotę. Na razie przedstawiciele obu firm nie chcieli komentować tych informacji, ale zainteresowani wiedzą, że negocjacje prowadzone są cały czas i są na dość zaawansowanym etapie. Do gry wszedł niedawno Moeller-Maersk, który również zaczął rozmawiać z udziałowcami sprzedawanego armatora, lecz na razie wszystko wygląda na to, że francuskie konsorcjum jest bliżej tego, żeby dokończyć transakcję.

Rozwiązania i metody wykorzystywane przy transporcie niebezpiecznych substancji

Rozwiązania i metody wykorzystywane w przewozie niebezpiecznych substancji.

Transport niebezpiecznych ładunków i substancji regulują bardzo restrykcyjne przepisy. W wielu przypadkach koniecznie trzeba wykorzystywać właściwe środki ochrony i zabezpieczenia, mające zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo i która wszystko przewozi i ludziom, którzy będą na niej pracować. Lecz mogą się pojawić sytuacje, czy to wskutek jakiś zaniedbań, czy zwyczajniej niefortunnych zbiegów okoliczności, że na pokładzie znajdą się źle oznakowane towary, mogące być zagrożeniem dla nieświadomych marynarzy. Tego typu przypadki będą się wiązać z ryzykiem, gdyż w przypadku jakiegoś zdarzenia na oceanie akcje ratownicze są bardzo skomplikowane i drogie. Z tego też powodu w trosce o należyte zabezpieczenie statków przed takimi zagrożeniem dwóch czołowych armatorów podjęło współpracę w zakresie poprawy bezpieczeństwa przewozu ładunków które mogą być niebezpieczne. Tymi armatorami są Hapag-Lloyd i Maersk Line, a ich wspólną inicjatywą ma być specjalny system do monitorowania przewożonych towarów i wykrywanie ewentualnych zagrożeń.

Ten nowy system ma monitorować na bieżąco załadowane towary poszukując ewentualnego zagrożenia. System jest bez przerwy rozbudowywany, w chwili obecnej zawiera już ponad 6 tysięcy substancji, a bez przerwy pojawiają się kolejne. Przez to znalezienie źle oznakowanych przesyłek powinno być dużo prostsze, podobnie jak identyfikacja związków mogących nieść zagrożenie dla załogi i statku. Rozwiązania i metody używane przy transporcie niebezpiecznych materiałówTen zaawansowany system armatora Hapag-Lloyd funkcjonuje od roku 2011, a jest oparty na pięciu dekadach pracy przy klasyfikacji niebezpiecznych materiałów. Z z tej bogatej wiedzy mogą korzystać nie tylko pracownicy tego armatora, lecz często wprowadzone rozwiązania są przenoszone na całą branżę. W ogromnym stopniu polepsza to poziom bezpieczeństwa na statkach, zwłaszcza że inni armatorzy także są zainteresowani stosowanymi zabezpieczeniami. A o tym, jak to jest ważne zaświadczyć może najlepiej ilość nieodpowiednio oznaczonych towarów o niebezpiecznym charakterze, których w roku poprzednim znaleziono około dwóch i pół tysiąca.

Prognozy co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy dotyczące w branży transportu morskiego

Ostatnie parę lat było ogromnie udane dla branży transportu morskiego, stąd też zrozumiałe że coraz liczniejsze grono zaczęło chcieć coś urwać z tego niezwykle dużego tortu. Przede wszystkim się to zaczęło objawiać w dynamicznej rozbudowie floty statków, o ile jeszcze dekadę temu standardem były statki mające ładowność czternastu tysięcy kontenerów, to dzisiaj norma ta się przesunęła już w kierunku 19 tysięcy i długości prawie 400 metrów. Bardzo zaczęła się zwiększać także ilość okrętów o zróżnicowanej wielkości, spora część firm z tej branży zdecydowała się na budowę kolejnych jednostek, które albo zostały już zwodowane, lub nastąpi to w najbliższym czasie. Ale działania takie spowodowały, że w którymś momencie pojawiła się spora nadpodaż jednostek, która w dużej mierze się przyczyniła do panującego obecnie kryzysu w międzynarodowym transporcie. Prognozy dotyczące w transporcie morskim Branża z bardzo dużym niepokojem patrzy w szczególności na rok 2016, bo wtedy oddawane będą kolejne jednostki, zwiększą jeszcze bardziej i tak już bardzo dużą konkurencję która panuje wśród morskich armatorów.

Specjaliści prognozują, że kolejny rok na pewno będzie należał do ciężkich, takie stanowisko wspólnie przedstawiono na niedawno zorganizowanej konferencji Capital Link w stolicy Anglii. Jako główną przyczynę takiego stanu rzeczy przede wszystkim wskazano zbytnią ilość miejsca na statkach, zwłaszcza w perspektywie coraz to nowych oddawanych do użytkowania jednostek, co w ostatecznym rozrachunku przyczyniło się do do wyniszczającej wojny cenowej. W pewnym procencie do obecnego kryzysu również się przyczyniło nieco zmniejszone zapotrzebowanie na transport suchych materiałów, głównie żelaza i węgla. Wiąże się to ze sporymi zmianami w gospodarce Chin, która stała się jakiś czas temu największym odbiorcą na świecie właśnie takich towarów. Słabnąca gospodarka w tym kraju zdecydowanie nie poprawia i tak kiepskiej sytuacji branży i jest bez przerwy pilnie obserwowana. Aktualny światowy kryzys ma już swoje pierwsze ofiary, bo kilka miesięcy temu jedna z japońskich firm musiała poprosić rząd o pomoc, zaś armator Global Maritime Investment Cyprus Ltd zbankrutował.

Pierwszy prom elektryczny między Gdańskiem a Helem

Pierwszy prom elektryczny między Helem a Gdańskiem

Przeprawa pomiędzy Gdańskiem i Helem to jedna z z większych turystycznych atrakcji na naszym wybrzeżu, jednak połączenia te są wykonywane tylko i wyłącznie w trakcie sezonu urlopowego. Lecz ostatnio się pojawia dość dużo głosów pokazujących, że zorganizowanie połączenia na stałe pomiędzy tymi miejscowościami zapewniłoby dość duże korzyści tamtejszym mieszkańcom oraz przedsiębiorcom. Pozwoliłoby na znacznie bardziej sprawny przewóz rozmaitych towarów a dodatkowo znacznie mogłoby ograniczyć ruch samochodów między tymi miejscowościami. Te analizy idealnie będą się wpasowywać w koncepcję elektrycznego promu między Gdańskiem a Helem, codzienna eksploatacja którego byłaby dużo mniej kosztowna niż zwykłych promów, a co się z tym wiąże atrakcyjna cenowo dla potencjalnych użytkowników. Zwolennicy koncepcji liczą przede wszystkim na znaczne ożywienie po uruchomieniu przeprawy i zyskanie stałych klientów którzy by korzystali z z tej możliwości. Nie bez znaczenia są również kwestie poprawy płynności ruchu pomiędzy miejscowościami, bo w sezonie letnim bywa z tym niestety różnie.

Koncepcja promu elektrycznego pomiędzy Gdańskiem a HelemObecnie pomysł połączenia promem z napędem elektrycznym Gdańska oraz Helu zaczął nabierać realnego ksztaltu. Przed kilkoma laty właśnie w Polsce zwodowana została pierwsza na świecie tego typu jednostka wybudowana dla norweskiego przewoźnika, więc nie ma żadnego problemu, żeby dało się zbudować następną na potrzeby Gdańska. W projekt ten zaangażowało się jedno z biur projektowych, opracowany model koncepcyjny ma mieć 80 metrów długości i przewozić jednorazowo około 80 samochodów i 200 pasażerów. Obecnie zainteresowani tym projektem są w fazie poszukiwania finansów, wstępnie szacuje się całość na około 40 milionów złotych. Mając na uwadze to, że projekt ten posiada charakter badawczo-naukowy i korzysta z ekologicznych technologii, to jest sporo możliwości pod tym względem. Założenie jest takie, że większość pieniędzy będzie pochodzić od krajowych inwestorów, ale można też pokusić się o pomoc w rozmaitych programach, w tym także zagranicznych. Jeśli wszystko będzie szło tak jak chcą pomysłodawcy, to być może już za niedługi czas koncepcja ta przerodzi się w dochodową inwestycję.

Duży sukces polskiego stoiska na targach Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Duży sukces polskiego stoiska na targach Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Jak corocznie targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention zachęcały nie tylko większość liczących się graczy na tym rynku, lecz również bardzo dużą ilość zwykłych odwiedzających. W tym roku targi zorganizowane były w dniach 9-11 września w Hamburgu, a byli na nich obecni główni przedstawiciele miast portowych, armatorów cruisowych oraz operatorzy rozmaitych mediów które się zajmują morską turystyką.Doskonale wypadł na tej imprezie Gdańsk, reprezentowany przez Port Gdański i Gdańską Organizację Turystyczną. Ogromne zainteresowanie jego propozycją doskonale było widać po liczbie gości, którzy zwiedzali jego targowe stoisko, na którym prezentowane były najlepsze smaki tego regionu, jego muzykę, tradycje i zwyczaje. Takie rzeczy zapadły zwiedzających bardzo głęboko w pamięci, również organizatorzy dostrzegli bardzo duży który drzemie w tym, co Gdańsk może zaproponować. Sytuacja ta jest efektem wieloletniej współpracy portu i władz miejskich, która to współpraca jest najlepszym przykładem na to, że dzięki wspólnemu zaangażowaniu można naprawdę dużo zrobić.

A jeśli chodzi o Gdańsk najlepiej pokazują to same liczby. Dzisiaj miasto to zalicza się do trzech najbardziej popularnych miejsc do odbywania cruisowych wycieczek na Bałtyku. Kilkanaście lat temu, bo na przełomie wieku rynek ten wyceniano na około milion turystów. Dzisiaj ich liczba jest czterokrotnie większa, a dynamika wzrostu wynosi średnio 10 procent. Sporo zwiększa się wielkość pasażerskich jednostek, z sezonu na sezon na Bałtyku są wodowane jeszcze bardziej luksusowe jednostki, które także przypływają do Gdańska. W ostatnim dziesięcioleciu średnia wielkość statków zwiększyła się o połowę, co również świadczy o tym, w jaki szybkim tempie rozwija się ten rynek. Z tego też powodu i dla i dla portu, i miasta duże znaczenie ma, żeby tego typu współpraca trwała jak najdłużej. Tym sposobem popularność tego miasta będzie cały czas rosła wśród ludzi decydujących się na taką odmianę wypoczynku. A wydarzenia takie jak targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention będą tylko taką popularność profesjonalnie umacniać.

Duży sukces stoiska z Gdańska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Rosnąca rola przewożenia kontenerów koleją

Coraz większe znaczenie transportu kontenerów pociągami

Przewóz typowych kontenerów za pomocą wielkich statków odbywa się między kilkudziesięcioma portami, ale oprócz tego najczęściej każdy taki kontener musi jeszcze dojechać do zamawiającego. A ten może mieć oddaloną siedzibę od docelowego portu nawet o kilka tysięcy kilometrów, dlatego też niezbędne będzie także rozplanowanie transportu na lądzie. Jeszcze do niedawna było to wykonywane głównie za pomocą tirów, które dojeżdżały bezpośrednio do terminala i zabierały z niego ładunek, jednak obecnie rosnące znaczenie ma kolej. Tak naprawdę duży wpływ na taką sytuację mają coraz to nowe projekty Grupy PKP CARGO, dzięki jakim kolejowy transport zyskuje coraz większą konkurencyjność. Coraz większe znaczenie transportu kontenerów pociągamiOd połowy września aktualnego roku została powiększona liczba bezpośrednich kontenerowych połączeń między portami a stolicą, i obecnie realizowane to jest cztery dni w tygodniu. Połączenia takie wykonywane są zgodnie z ustalonym rozkładem, składy kolejowe jadą bez względu na ilość kontenerów na wagonach, a za jednym razem mogą ich zabrać blisko sto.

Tego typu rozwiązanie jest bardzo cenione przez firmy zajmujące się spedycją, ponieważ daje powtarzalność i regularność, co podczas długofalowego planowania jest ogromnie ważne. Obecnie grupa PKP CARGO realizuje trzy linie w różne regiony kraju, poza stolicą kontenery rozwozi się do Poznania oraz Gliwic. Jeżeli chodzi o te właśnie porty to realizowane to jest nadal trzy razy w tygodniu, w czasie dostosowanym do okresu przybywania statków kontenerowych, tak aby zmniejszyć jak się da niepotrzebne czekanie na rozładunek albo załadunek. Lecz ten największy operator kolejowy nie chce poprzestać tylko i wyłącznie na poszerzaniu połączeń, ale bez przerwy rozszerza swoją ofertę. Między innymi zwiększającą się liczbę wykonywanych zleceń zaczął obejmować model „port to door”. W praktycznym przełożeniu oznacza to całościową usługę wzięcia kontenera z portu i zawiezienia go do klienta w ustalonym uprzednio terminie. Przeważnie realizuje się to w taki sposób, że kontenery są odbierane z portu i przewożone pociągami do jednego z dużych miast, a następnie już na lokalnych terminalach przeładowywane na ciężarówki i wiezione na miejsce docelowe.

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Kolejne rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Kolejne rekordy na niedawno rozbudowanym Kanale SueskimTransport morzem zalicza się do najbardziej ekonomicznych, ale i tak ogromną rolę odgrywa w nim trasa, jaką należy przebyć. Obecnie większość zagranicznego handlu jest prowadzona między krajami azjatyckimi a Ameryką i Europą, a bardzo istotną rolę w tym wszystkim ma Kanał Sueski, który połączył wody Morza Śródziemnego z Morzem Czerwony. Może on obecnie zaproponować najszybszą trasę między Azją i Europą, przez to, że nie ma konieczności opływania Afryki skraca przeciętną podróż o blisko 15 dni. Już w chwili obecnej przez wody tego kanału przepływa około pięćdziesięciu jednostek kontenerowych dziennie, co stanowi kilka procent światowego transportu morskiego. Zarządca kanału, czyli rząd Egiptu planuje, że za następne dziesięć lat ilość ta ulegnie podwojeniu, a tym samym sporemu zwiększeniu może ulec procentowy udział tej trasy w światowym handlu. Podobne plany dotyczą przyszłych dochodów, jakie ma wygenerować działalność kanału. Rządowi specjaliści mówią wręcz o kwocie trzynastu miliardów dolarów, w takie wyliczenia jednak nie do końca wierzy spora część ekonomistów.

Tak dalekosiężne plany są skutkiem z otwarcia nowej nitki kanału, co miało miejsce w połowie sierpnia. Nowy kanał powstał przy dotychczasowym kanale, dzięki temu możliwy się stał ruch w obie strony, bez niepotrzebnego czekania na wolną trasę. Długość kanału to około 35 kilometrów, a wybudowano go wyjątkowo szybko, bo raptem przez dok. Pierwotnie zakładano jego przekopanie na trzy lata, lecz kilkadziesiąt pracowników robiących przy jego przekopywaniu znacząco przyspieszyło inwestycję. Na dzień dzisiejszy podróż kanałem powinna trwać jedenaście godzin, tak więc jest to dużo lepiej niż przed uruchomieniem drugiej przeprawy. Kanał już obecnie pobija coraz to nowe rekordy, jeżeli chodzi o ilość obsługiwanych statków. Dziewiątego września obsłużono tam 70 statków mających całkowitą nośność 4 mln ton, co jest obecnie wyśrubowanym rekordem. Rekordy zwiększają się również jeżeli chodzi o wielkość przepływających okrętów, zarówno od północy jak i od południa póki co największe jednostki to kontenerowce mające wyporność 200 tysięcy ton.

Rozwój przewozów kontenerowych grupy kolejowej PKP CARGO z operatorem kontenerowym Maersk Line

Rozwój przewozów kontenerowych grupy kolejowej PKP CARGO z gigantem kontenerowym Maersk Line

Jednym z podstawowych aspektów podczas międzynarodowego transportu ładunków kontenerowych jest jego organizacja już w kraju odbiorcy, do którego przypływa statek. Same kontenery są rozładowywane w terminalu portowym i stamtąd powinny być stosunkowo szybko dostarczone do końcowego odbiorcy. Do niedawna jeszcze odbywało się to przede wszystkim przy pomocy TIRów, lecz w ostatnim czasie bardzo dynamicznie zaczęła na ten rynek wchodzić ze swoją ofertą kolejowa grupa PKP CARGO. PKP CARGO świadczy ostatnio usługi intermodalne, czyli jednostki kontenerowe transportuje się przy pomocy składów kolejowych do jednego z kilku terminali zlokalizowanych w głębi kraju, a w dalszej kolejności dostarczane do końcowego odbiorcy przy pomocy tirów. Rozwiązanie tego typu sporo ogranicza całościowe koszty transportu, gdyż przewóz większej ilości jednostek kontenerowych pociągiem będzie kosztował dużo mniej, niż pokonanie takiej samej trasy przez osobne samochody. Dlatego też usługi tego typu zyskują na popularności, włącznie z tym że PKP CARGO nawiązało w ostatnim czasie współpracę z jednym z największych operatorów kontenerowych Maersk Line.

Póki co przewozy kontenerów są wykonywane do trzech logistycznych baz, to znaczy Sławkowa, Kątów Wrocławskich i Warszawy, a najważniejszym ich plusem jest duża systematyczność. Pociągi wyruszają o określonych godzinach bez względu na ilość ładunków, i właśnie taka regularność daje tak niezbędny dla klientów element powtarzalności. Rozwój przewozów kontenerowych grupy kolejowej PKP CARGO z gigantem kontenerowym Maersk Line
Ostatnie usługi dla Maersk Line zaczęły obejmować jeszcze więcej, czyli system zwany port to door. Taka usługa to połączenie kolejowego i samochodowego transportu z jednoczesnym zagwarantowaniem dokładnych ram czasowych na dostarczenie do klienta. Kontener jest ściągany ze statku w terminalu, ładowany na odpowiedni wagon i dostarczany do stacji przeładunkowej, a tam wykonywany jest przeładunek na samochód ciężarowy. Zgodnie z postanowieniami umowy ładunki trzeba dostarczyć do odbiorcy o określonej godzinie, analogicznie dzieje się z usługami transportowymi w drugą stronę, czyli odebraniem kontenerów i przewozem ich na czekający kontenerowiec.