Ładunki o dużych gabarytach w gdańskim porcie

Towary o dużych gabarytach w gdańskim porcie.

Gdański port w systematyczny sposób powiększa swoją rolę na krajowym i międzynarodowym rynku jeżeli będzie chodzić o rozładunek różnorodnych towarów. Okres ostatniego półrocza to dość spora dynamika zwiększenia się ilości przeładunków, która nawet sięga nawet piętnastu porównując to z poprzednim rokiem, rezultat taki osiągnięto w pierwszej kolejności dzięki ropie naftowej i węglowi. Duże znaczenie w takich statystykach mają również drobnica oraz zboża, one z kolei wykazały nieduży spadek. Lecz port w Gdańsku może także zaoferować obsługę niestandardowych ładunków, które się będą wyróżniać gabarytami lub wagą. Wielkogabarytowe ładunki w gdańskim porcieOstatnie kilka miesięcy to coraz większa ich liczba, w samym lipcu było parę niestandardowych ładunków, które przewinęły się przez port w Gdańsku. Do obsłużenia tego typu elementów będą potrzebne odpowiednio duże urządzenia i maszyny, w porcie gdańskim używa się do tego przykładowo ogromny dźwig zwany Maja. Standardowe wyposażenie nie dałoby sobie rady, dzięki zastosowaniu takich dźwigów możliwe jest obsłużenie obiektów ważących nawet blisko tysiąc ton.

Ilość wielkogabarytowych towarów które są obsługiwane przez gdański port regularnie zaczyna wzrastać, spora jest też ich różnorodność pod kątem przeznaczenia oraz rodzaju. W pierwszych dniach lipca zrealizowano przeładunek bardzo dużych turbin które były przeznaczone dla jakieś wiatrowej farmy. Każda turbina była o mocy 3MW, składała się z kołpaków, obudowy i hubu, a dostarczono je na pokładzie niewielkiego statku Muskieter. Z kolei w drugą stronę zostały wysłane ogromne zbiorniki które mają obsługiwać pola naftowe na terenie Iraku. Większość z nich ważyła około 120 ton przy długości blisko dwudziestu metrów, wybudowane zostały przez firmę z Włoch Sices z oddziałem w Kielcach. Zbiorniki mają docelowo trafić na pole naftowe w Iraku, stanowiły tam będą element instalacji odgazowującej. Zbiorniki te długą podróż będą odbywać na wielozadaniowej jednostce Aquila mającej nośność 8 tys. ton. Sam załadunek dozorowany był przez kilku przedstawicieli firmy, która kontraktowała budowę, to znaczy Samsung Engineering.

źródło: gospodarkamorska.pl